Wystarczy delikatny powiew znanego zapachu, by przywołać towarzyszące nam w tamtym momencie uczucie: zapach ciasta drożdżowego przenosi nas w świat dzieciństwa, a woń siana kojarzy się z wakacjami na wsi. Jednak nie wszyscy mogą korzystać z przyjemności płynącej z zapachów: istnieje bowiem szereg zaburzeń, które nie tylko ją odbierają, ale wręcz powodują, że chory bez uzasadnionej przyczyny odczuwa zapachy obrzydliwe.

Wyjątkowy zmysł

Gdybyśmy zostali poproszeni o uszeregowanie naszych zmysłów od najważniejszych do najmniej ważnych, na szczycie listy znalazłby się zapewne wzrok (który na drodze ewolucji u ludzi stał się zmysłem kluczowym), natomiast węch najprawdopodobniej byłby gdzieś na końcu – w przeciwnieństwie do królestwa zwierząt, których przeżycie zależy w dużej mierze od wyostrzonego zmysłu powonienia. U człowieka ewolucyjna funkcja węchu to przede wszystkim ostrzeganie o niebezpiecznych substancjach w otoczeniu i umożliwianie lokalizacji źródła zagrożenia. Do lat 90. XX w. węch był badany marginalnie, a uwaga naukowców skupiała się na innych zmysłach. Dopiero badania molekularnych i komórkowych mechanizmów rozpoznawania zapachów Lindy Buck i Richarda Axela przyczyniły się do rozwoju tej gałęzi nauki.

Okazało się, że liczba genów kodujących receptory węchowe stanowi imponujące 2% całego genomu. Co więcej, węch ma swoiste połączenie z ośrodkiem emocji. Cząsteczki zapachu są przetwarzane przez opuszkę węchową, która ma początek w błonie śluzowej nosa i biegnie przez dolną część mózgu. Jej bardzo długie wypustki – włókna nerwowe – przechodzą przez blaszkę dziurkowaną kości Wystarczy delikatny powiew znanego zapachu, by przywołać towarzyszące nam w tamtym momencie uczucie: zapach ciasta drożdżowego przenosi nas w świat dzieciństwa, a woń siana kojarzy się z wakacjami na wsi. Jednak nie wszyscy mogą korzystać z przyjemności płynącej z zapachów: istnieje bowiem szereg zaburzeń, które nie tylko ją odbierają, ale wręcz powodują, że chory bez uzasadnionej przyczyny odczuwa zapachy obrzydliwe. BARBARA BANASIUK ZAPACHOWE TORTURY sitowej, a następnie dostają się do mózgu, do kory płata skroniowego. Opuszka węchowa ma bezpośrednie połączenie z dwoma ośrodkami kluczowymi dla emocji i pamięci: z ciałem migdałowatym i hipokampem. Żaden inny ośrodek zmysłów przetwarzających bodźce wizualne, dźwiękowe czy dotykowe nie może „pochwalić się” takim połączeniem. To właśnie te połączenia nerwowe są odpowiedzialne za wyjątkową zdolność zapachów do wywoływania emocji.

Wietnam i perfumy

To ulotne połączenie zapachu i emocji od lat frapowało naukowców. Ponad dekadę temu Rachel Herz z Brown University przeprowadziła badanie, w którym mózg uczestników był skanowany za pomocą rezonansu magentycznego podczas wąchania perfum przywołujących wspomnienia, perfum neutralnych, a także podczas oglądania obrazów przedstawiających butelki obu tych rodzajów perfum. Oczywiste jest, że to zapach perfum wywołał największą aktywność mózgu, a najbardziej pobudzone rejony to ciało migdałowate i zakręt hipokampa – oba odpowiedzialne za emocje. Inne badanie Herz dotyczące zapachu wykazało, że biorący w nim udział studenci, sfrustrowani przegraną w grze komputerowej, przejawiają te same emocje, wdychając później zapach, który towarzyszył im w momencie odniesienia porażki.

Negatywne odczucia podlegają więc tym samym prawom i mogą być wywołane źle kojarzącym się zapachem: znane są przypadki osób z zespołem stresu pourazowego, które doznawały bardzo silnych emocji, wdychając określone zapachy. Vermetten i Bremner opisali pacjenta, u którego wspomnienia z wojny w Wietnamie przywoływane były przez zapach diesla – było to uciążliwe do tego stopnia, że unikał on wszelkich sytuacji, w których mógł się zetknąć z tą wonią.

Różne zaburzenia

Węch, choć niedoceniany, odgrywa więc w naszym życiu niezwykle ważną rolę, zarówno z punktu widzenia ewolucji, jak i emocji.

Niestety, delikatny zmysł powonienia jest narażony na różne zaburzenia, przede wszystkim ilościowe: może być osłabiony (hiposmia) lub całkowicie zaniknąć (anosmia), lub też może występować nadwrażliwość na zapachy (hiperosmia). Anosmia w rzadkich przypadkach bywa wrodzona. O ile osłabienie czy nadwrażliwości węchowa są zaburzeniami zrozumiałymi ze względu na powszechne ich doświadczanie – choćby hiposmia przy przeziębieniu czy hiperosmia u kobiet ciężarnych – o tyle istnieją również zaburzenia jakościowe, znacznie trudniejsze do wyobrażenia sobie dla osób, które ich nie doświadczyły. Jak bowiem można odczuwać zapachy nieistniejące (phantosmia i jej najczęstsza odmiana – kakosmia, charakteryzująca się napadowym odczuwaniem zapachu spalenizny, zgnilizny czy zepsucia lub wręcz kału), nie rozpoznawać znajomych zapachów (agnosmia), czy odczuwać realnie istniejące zapachy w niewłaściwy sposób, np. czuć mięso, wąchając banana (parosmia)? Każde z tych zaburzeń może mieć łagodną lub bardzo nasiloną postać, może dotyczyć obu lub jednego nozdrza, może mieć formę przewlekłą lub pojawiać się i zanikać bez wyraźnego bodźca.

Różne przyczyny

Skąd biorą się tak liczne rodzaje zaburzeń węchu? Przyczyny są wielorakie. Droga nerwowa zapachu jest bardzo długa. W trakcie tej wędrówki może więc pojawić się wiele nieprzewidzianych okoliczności wpływających na jakość węchu. Częstą przyczyną jego zaburzeń są więc urazy czaszkowo- -mózgowe, które powodują zerwanie cienkich włókien nerwowych lub uraz nerwu węchowego. Co więcej, neurony receptorowe przeżywają średnio ok. 30 dni i muszą być sukcesywanie zastępowane. Jeśli dojdzie do utraty płynności zastępowania zużytych komórek, mogą pojawić się również problemy z węchem. Najczęstsze ich przyczyny są jednak znacznie bardziej prozaiczne: infekcje górnych dróg odechowych, alergiczne zapalenie błony śluzowej nosa czy zapalenie zatok, jak również problemy natury dentystycznej.

Zaburzenia węchu mogą też być spowodowane wadami anatomicznymi, guzami nosa i gardła, wpływem toksycznych substancji (rozpuszczalniki i środki owadobójcze), pyłu czy dymu, a nawet stanowić element naturalnego procesu starzenia się (presbiosmia). Upośledzenie węchu może być też efektem ubocznym stosowania pewnych leków (np. niektórych leków przeciwpadaczkowych, sterydów donosowych czy obniżających ciśnienie) oraz zabiegów (radioterpia nowotworów głowy i szyi).

Węch w diagnostyce

Węch odgrywa też szczególną rolę w diagnostyce chorób. Hiposmia może być objawem chorób układowych, takich jak cukrzyca, marskość wątroby, niedoczynność tarczycy czy zaburzenia hormonalne. Również choroby neurodegeneracyjne często wiążą się z zaburzeniami węchu. Co więcej, to właśnie te zaburzenia mogą być subtelnymi pierwszymi objawami, pojawiającymi się już w fazie przedklinicznej, na długo przed wystąpieniem jakichkolwiek innych symptomów. W ten sposób objawia się zarówno choroba Parkinsona (zaburzenia węchu dotyczą aż 90% chorych), jak i Alzheimera.

W Stanach Zjednoczonych istnieje nawet test noszący obrazową nazwę „testu masła orzechowego”, stosowany właśnie w diagnostyce alzheimera: w trakcie testu oceniana jest odległość, z jakiej chory jest w stanie wyczuć tę masę o charakterystycznym zapachu. Opierając się na tych samych założeniach, opracowano bardziej „naukowy” sposób badania węchu osób, u których podejrzewana jest choroba neurodegeneracyjna: specjalny tomograf o nazwie Neuroflux, stworzony w Massachusetts General Hospital i Harvard Medical School, będzie w stanie wykryć nawet najmniejszy uszczerbek mogący świadczyć o chorobie Alzheimera lub Parkinsona. Zaburzenia węchu mogą być również jedynym objawem guza okolicy czołowej, czy świadczyć o zaburzeniach natury psychologicznej. I tak nieprawidłowe odczuwanie zapachów, czyli parosmia, może towarzyszyć depresji, natomiast phantosmia, czyli omamy węchowe – schizofrenii.