Prof. Wiktor Dega, światowej sławy polski ortopeda, mawiał, że każdy lek można zastąpić ruchem, ale nie ma takiego leku, który mógłby zastąpić ruch.

Bo aktywność fizyczna decyduje o kondycji nie tylko naszego ciała, ale także umysłu.
ANNA JAROSZ

mzg lubi gimnastyk 1v2   mzg lubi gimnastyk 3v2

Zdjęcia:  https://pixabay.com/

Uczeni dowiedli, że przyczyną 9-16% przedwczesnych zgonów jest siedzący tryb życia, a taki właśnie prowadzi od 40 do 60%. mieszkańców Unii Europejskiej. Udowodnili także, że regularna
aktywność fizyczna chroni przed wieloma przewlekłymi schorzeniami somatycznymi i psychicznymi.

Przez dziesięciolecia uważano, że wysiłek fizyczny sprzyja tylko dobrej kondycji fizycznej, podnosi wytrzymałość organizmu, hartuje go i chroni przed przewlekłymi chorobami. Twierdzono też, że gimnastyka nie może mieć wpływu na mózg, bo komórki nerwowe nie potrafią się dzielić. Dopiero w 1999 r. zespół prof. Jonasa Friséna z Instytutu Karolinska wykazał, że to nieprawda. 

Badania przeprowadzone na dorosłych, aktywnych fizycznie myszach pokazały, że w pewnych warunkach w mózgu gryzoni powstają nowe komórki nerwowe. Uczeni zastanawiali się, czy podobne zjawisko zachodzi także w mózgu człowieka. Ich dociekliwość została dość szybko nagrodzona. Korzystając z tomografu komputerowego udało im się zarejestrować, że po trzech miesiącach ćwiczeń aerobowych w mózgu człowieka powstają nowe komórki nerwowe, czyli neurony zdolne do przetwarzania i przewodzenia informacji w postaci impulsów elektrycznych. Nowe komórki tworzyły się w obszarze nazywanym zakrętem zębatym hipokampa, który jest odpowiedzialny za procesy poznawcze, pamięć, uczenie się, skupianie i podzielność uwagi, emocje oraz za wspomnienia.

 

Ćwiczenia aerobowe

Te niezbyt forsowne ćwiczenia, które angażują duże grupy mięśni całego ciała, doskonale wpływają na kondycję mózgu. Do ćwiczeń aerobowych zalicza się bieganie, pływanie, jazdę na rowerze, aerobik. Podczas tych sportów we krwi jest więcej tlenu niż wtedy, gdy siedzimy na kanapie.

Sprawdzili to lekarze z University of British Columbia w Kanadzie, którzy do swoich badań zaprosili 86 kobiet w wieku 70-80 lat. Wszystkie panie miały pierwsze objawy demencji. Kobiety podzielono na dwie grupy. Jedna grupa intensywnie spacerowała, czyli wykonywała ćwiczenia aerobowe. Druga gimnastykowała się przez krótką chwilę (10-15 minut) każdego dnia. Po pół roku okazało się, że kobiety z pierwszej grupy nie tylko lepiej się czuły, ale – po specjalistycznych badaniach – dowiedziono, że w ich mózgach zaszły widoczne zmiany. Powiększył się u nich hipokamp, czyli obszar zawiadujący pamięcią. Panie doskonale radziły sobie z testami pamięci i łamigłówkami.

Podobne procesy zachodzą podczas biegania. Prof. Timothy Bussey z Uniwersytetu Cambridge przekonuje, że podczas biegania mózg… rośnie, ponieważ powstają w nim nowe neurony w rejonach, które odpowiadają za wspomnienia i utrwalanie przyswojonych wcześniej informacji.

Z polskich badań wynika, że gra w siatkówkę pozwala poprawić spostrzegawczość i orientację przestrzenną. Osoby uprawiające tę dyscyplinę lepiej potrafią oceniać odległość. Ćwiczenia oddechowe i medytacja, które stanowią część uprawiania jogi, pozytywnie działają na gospodarkę neurohormonalną naszego mózgu. Dzięki temu jesteśmy mniej podatni na lęki i depresję, które osłabiają pamięć i zdolność koncentracji. Naukowcy z bostońskiego uniwersytetu dowiedli, że podczas ćwiczeń jogi w mózgu podnosi się poziom neuroprzekaźnika GABA, który gwarantuje dobry nastrój i obniża poziom lęku.

 

Siła mięśni

Regularnie ćwicząc, nie tylko zwiększamy ilość naczyń krwionośnych w mózgu, przez co jest on lepiej dotleniony i odżywiony, ale także stymulujemy zmiany na poziomie komórkowym. Podczas ćwiczeń mięśnie wysyłają do mózgu sygnały chemiczne w postaci białka IGF-1. Neuroprzekaźniki pobudzają wydzielanie mózgopochodnego czynnika wzrostu nerwów BDNF, który działa na neurony czuciowe, zwoju węzłowego, dopaminergiczne oraz na mononeurony. Jeśli w mózgu jest niski poziom BDNF, to nie przyswaja on nowych informacji.

Według naukowców z Washington University, regularne ćwiczenia mogą zmniejszyć zagrożenie demencją o 40% Ograniczają także ryzyko zachorowania na udar mózgu, hamują wyniszczające działanie stresu, rozwój depresji, nawet mogą spowolnić rozwój choroby Alzheimera. 20 minut dziennej aktywności fizycznej może zmniejszyć ryzyko udaru mózgu.

 

Cichy zabójca

Tak coraz częściej mówi się o siedzącym trybie życia. A przecież aktywność fizyczna nic nie kosztuje. Spacer po parku czy lesie jest dostępny dla wszystkich, nawet osób ze skromnym portfelem. Niestety, większość z nas łatwo usprawiedliwia swoje lenistwo. W Polsce zaledwie 3-10% dorosłych kobiet i mężczyzn jest aktywnych fizycznie. Typowo siedzący tryb życia prowadzi 90%. Zapytani o przyczyny odpowiadają – nie mam na to czasu (31,9%), nie interesuje mnie aktywność fizyczna (18,4%), jestem na to za stary lub za stara (12,5%), mój stan zdrowia na to nie pozwala (11,8%). Przeciętny dorosły Polak spędza każdego dnia ponad 7 godzin w pozycji siedzącej, a osoby, które ukończyły 65 lat, ponad 10 godzin.

A przecież wystarczy wyjść z domu i żwawym krokiem iść na spacer. Coraz więcej osób maszeruje z kijkami, czyli uprawiają nordic walking. Ta dyscyplina wzmacnia nie tylko nogi i ręce. Nordic walking pozwala zyskać także tym obszarom mózgu, które odpowiadają za pamięć i przyswajanie nowych wiadomości. Warto zapisać się też na kurs tańca. Koncentracja, która jest potrzebna do zapamiętania kolejnych kroków, może okazać się zbawienna dla mózgu. Dowiedziono, że taniec może opóźnić rozwój choroby Parkinsona.

 

Nie usprawiedliwiaj się

Chociaż z roku na rok coraz więcej osób aktywnie spędza wolny czas, to nadal jest ich zbyt mało. Przykład osób dorosłych przekłada się także na zachowania dzieci. A te, które nie uczestniczą w zajęciach WF, mają zdecydowanie gorsze wyniki w nauce niż dzieci aktywne, uprawiające jakąś dyscyplinę sportu. W ostatnich latach młodzi rodzice dbają o edukację swoich dzieci. Nauka języków, zajęcia z informatyki, rysunku, gry na pianinie mają zapewnić dziecku lepszą przyszłość. Niestety, tak wiele zajęć powoduje, że często najmłodsi nie mają czasu na beztroskie bieganie za piłką, jazdę na rowerze czy bieganie. Jeśli do tego dodamy niezdrową dietę, przesyconą produktami wysoko przetworzonymi, tłustymi i słodkimi, nie trzeba się dziwić, że tak wiele dzieci ma nadwagę lub otyłość. To zaś prowadzi do zwiększenia ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i cukrzycy. Dzieci otyłe częściej mają niską samoocenę, gorzej się uczą i rzadziej osiągają znaczące sukcesy. Może zamiast kolejnej gry komputerowej synowi lub córce warto kupić rower lub piłkę i razem z nimi zadbać o kondycję – tę fizyczna i psychiczną. To się naprawdę opłaca.